Przejedzone sensacje “Wyborczej”
by Dariusz Kos
“Gazeta Wyborcza” przyzwyczaiła już część dziennikarzy, iż informacje podawane przez “Gazetę”, szczególnie te sensacyjne, należy dokładnie sprawdzić zanim się je powtórzy. Dziś “Wyborcza” dostarczyła kolejnego dowodu na swą nierzetelność. Oto wpadła na trop afery w “Samoobronie” - praca za pieniądze. Samorządowcy, parlamentarzyści, urzędnicy z nadania partyjnego muszą płacić składki w formie odpowiedniego procentu swoich zarobków. Ha, ha, ha. No rzeczywiście afera. Taka sama, jak ta z Unią Wolności sprzed 6 lat. Wtedy “Rzeczpospolita” napisała, iż partia wspierana przez “Wyborczą” pobiera najwyższy haracz od swoich radnych, parlamentarzystów i urzędników - 10 proc. poborów. Szkopuł w tym, iż “Rzepa” nie pisała o tym w tonie sensacji i na dodatek napisała ile procent zarobków od swoich pobierają inne partie. A prawie wszystkie stosowały metodę - praca za pieniądze. Mało tego. Nawet “Gazeta Wyborcza” w 2001 roku pisała ile procent swojej pensji muszą do kasy partii oddawać partyjni urzędnicy, posłowie, senatorowie i samorządowcy. (more…)