Kto się z kogo śmieje
by Dariusz Kos
W publicystyce i publicznych debatach zawrotną karierę robi ostatnio nowa fraza-wytrych: “…i przez to/przez takich jak ten polityk, cały świat śmieje się z Polski”. Jak komuś zaczyna brakować merytorycznych argumentów lub już ich w ogóle nie posiada to bije po głowie dyskutanta, bądź dobitnie wzmacnia swój przekaz przed czytelnikiem tą właśnie frazą. “Newsweek” postanowił nawet uczynić z tego pseudoargumentu o śmianiu się z nas na świecie okładkę jednego z ostatnich numerów. Jednak wszystkich przebił Rafał Madajczak z pardon.pl (politycznego serwisu o2.pl), który znany jest także z bloga o mediach www.5wladza.blogspot.com. Otóż na www.pardon.pl podał on, jako news nigdzie nie sprawdzoną i nie potwierdzoną informację przeczytaną w e-mailu w dodatku przesłaną z tzw. drugiej ręki, a owego newsa opatrzył własnym komentarzem:
“Przez taki syf śmieją się potem z nas na świecie.”
Śmieją się, czy świat ma to w d…?
Jeśli się z nas śmieją i to w dodatku na całym świecie to zapewne tym, którzy o tym piszą nie powinno nastręczać zbytnich trudności przytoczenie dokładnie setki wycinków prasowych, fragmentów audycji radiowych i tv oraz cytatów z blogów i różnych witryn internetowych z wszystkich krajów na ziemskim globie, które wyśmiewają to co w Polsce się dzieje. Zapewne także w żadnej polskiej prasie, radiu, czy tv oraz w polskim internecie nie znajdzie się, żadnych wyśmiań sytuacji politycznej i zachowań władz innych państw na świecie. Tylko jakoś trudno im przedstawić setkę takich przykładów. W ogóle ich nie podają ograniczając się tylko do stiwerdzenia modnej frazy.
My się nie śmiejemy z całego świata, bo tam wszystko jest normalne, ale cały świat śmieje się z nas, bo u nas wszystko na głowie stoi - taki właśnie przekaz niosą ci, którzy używają frazy-wytrycha.
Bo w Szwecji, jak i na całym świecie jest rzeczą normalną iż sąd wsadza do więzienia pastora za to, że w kazaniu podczas nabożeństwa uświadamia wiernych, iż homoseksualizm jest grzechem. Sądy na całym świecie tak postępują więc nie ma co się śmiać. Jednak gdy polski sąd skazuje za obrazę uczuć religijnych to już paranoja, z której świat się śmieje.
Normalną sprawą na całym świecie jest to, iż jak redaktorowi naczelnemu czołowego dziennika nie podoba się publicystyka “naczelnego” konkurencyjnego pisma to pozywa się go do sądu. W świecie się z tego nie śmieją. Co z tego, że naczelni dzienników z Europy i USA mówią, że to nienormalna sytuacja i u nich to się po prostu nie zdarza? Z tego się cały świat nie śmieje i kropka.
Normalną sprawą jest, gdy największy koncern medialny, posiadający telewizję pozywa do sądu tygodnik za to, iż ten napisał gorzką prawdę o niezbyt chlubnej przeszłości i postawie osoby z kierownictwa owej telewizji. Tak jest na całym świecie. Z tego świat się nie śmieje. I co z tego, iż żadne media amerykańskie nie podały do sądu konkurencyjne media, za podważanie w materiałach wiarygodność ich dziennikarzy i to zdobywców nagród Pulitzera.
Gdy amerykańska telewizja FoxNews śmiała się z premiera Kaczyńskiego, iż nie posiada konta to poinformowały o tym wszystkie polskie media, że o to cały świat się śmieje. Jednak już nie poinformowały, iż ta sama telewizja parę dni wcześniej wyszydzała Francję, za to, iż to niby taki kulturalny kraj europejski, słynący z wielkich mistrzów sztuki i naukowców, a gdy komuś się nie podoba wynik wyborów prezydenckich to wychodzi na ulicę i podpala cudzą własność, a władze nie potrafią z garstką takich przestępców zrobić porządku. Nabijali się z Francji do rozpuku, a w Polsce nic, cisza o tym. Bo świat śmieje się z nas, nie z innych i kropka.
Teletubisie to też nasza sprawka, nasza paranoja, z którą świat nie ma nic do czynienia, za wyjątkiem tych sytuacji, gdy boki zrywa patrząc na nas. Nic to, że osiem lat temu poważne amerykańskie media toczyły poważną dyskusję o tym, czy bajka o Teletubisiach promuje homoseksualizm. Temat ten roztrząsano tam dość dokładnie i jakoś nikomu do śmiechu nie było. Jednak gdy temat pojawia się w Polsce to cały świat boli brzuch, tak się z nas śmieje.
Co z tego, że w internecie pełno jest filmów z obrad parlamentów w Indiach, Tajwanie, Korei Płn., Japonii i innych krajów, gdzie ichni posłowie nie ograniczają się tylko do wymiany słów, ale i wymiany ciosów. Naparzanki, rzucanie krzesłami, spuszczanie łomotu przeciwnikom politycznym w parlamentach innych krajów bez problemu można zobaczyć na filmikach krążących w internecie. Nie można takich sytuacji ujrzeć w polskim Sejmie i Senacie, ale to właśnie z naszego parlamentu się świat śmieje, a nie z tych gdzie się biją.
Gdy kilka lat temu umarł jeden z najdłużej zasiadających na Kapitolu senatorów USA, polskie media podkreślały jego niezłomność poglądów wyrażoną m.in. tym, iż przez dwa dni okupował mównicę Senatu, przemawiając bez przerwy (w amerykańskim Kongresie nie istnieje ograniczenie czasowe wystąpień dla kongresmenów), po to by uniemożliwić uchwalenie ustawy, z którą się nie zgadzał. Nikt się z tego nie śmiał. Jednak, gdy w Sejmie poseł Gabriel Janowski okupował mównicę, to już cały świat wyśmiewał się z nas. I nic nie dało jego usunięcie siłą (kto ma więc więcej kultury parlamentarnej - Amerykanie pozwalający mówić kongresmenom tyle ile chcą, czy Polacy wyprowadzający siłą tych posłów, którzy mówią za długo?).
Cały świat się śmieje z całego świata. Wszyscy drwią z wszystkich. Każdy z każdego. Się śmieję z innych, a inni się śmieją ze mnie. To jest normalne. Gdy więc ktoś chce nam wmówić, że wszyscy się z nas śmieją to wyśmiejmy tych co nam to wmawiają.
Bo śmiech to zdrowie.
15 / 06 / 2007 o 7:07 pm
Szanowny Panie Dariuszu,
Pozwolę sobie zauważyć, że przecenia Pan możliwości kadrowe bloga Piąta Władza. Mój kolega Rafał Madajczak - owszem - pisze w Pardonie. Nie jest jednak współpracownikiem Piątej Władzy (co oczywiście nie oznacza, że nigdy nim nie będzie).
Pozdrawiam,
Łukasz Medeksza, Piąta Władza
17 / 06 / 2007 o 10:13 am
Panie Łukaszu! Jak to się dzieje, że jest Pan bardziej subtelny w swych wpisach od samej Patrycji Gowieńczyk???
A Pana Dariusza serdecznie pozdrawiam. W pełni utożsamiam się z Pańskim wpisem. Napisany niezwykle trafnie i błyskotliwie. A Rafał Madajczak rzeczywiście nie figuruje na liście stałych bywalców 5Władzy.
Pozdrawiam
22 / 06 / 2007 o 12:50 pm
Dzięki za wyczerpujący i bogaty w argumentację i fakty tekst. Co do wywołania mnie do tablicy (tak, oto ja:) - historię weryfikacji wspomnianej informacji z pardonu ma Pan tutaj: http://www.pardon.pl/artykul/1816/skandal_pol_roku_wiezienia_za_wklejenie_zdjecia_w_internecie
A co do stwierdzenia, że “śmieją się potem z nas na świecie” posłużyłem się analogią do słynnej historii z kontem premiera i teletubisiami. Nie było to więc całkiem bezpodstawne, chociaż w dyskusji pod tekstem przyznałem się, że owładnął mną polocentryzm:D
Wyznam też skrycie, że podzielam Pańską awersję do argumentów o “cywilizowanych krajach”, “dojrzałych demokracjach” itp. Bronię jednak istnienia faktów wyśmiewania się z krajów, w których coś śmiesznego się dzieje i że ma to jednak związek z wydarzeniami w tych krajach:)
Pozdrowienia!
24 / 06 / 2007 o 9:38 pm
Rzeczywiście. Rafał Madajczak nie jest współpracownikiem “5 władzy. Pomyliłem jego osobę z Łukaszem. Przepraszam więc Łukasza Medeksze (dobrze odmieniam?) za pomyłkę.
Co do śmiechu całego świata z nas. Oczywiście, że ktoś się może śmiać z naszego kraju i zapewne wielu to robi, ale nie robi tego cały świat z powodu jednej konkretnej sprawy!
Ostatnio w Szwecji wybuchł skandal - jeden z ministrów rządu kupił na amerykańskiej uczelni tytuł MBA. Tytuł, jak uczelnia, która go przyznała Szwedowi są fikcyjne!
To tak, jakby Kwasniewski, by bronić się przez zarzutem, że nie ma magistra kupił dyplom na Stadionie X-lecia. Mimo to nie widziałem, nie słyszałem, nie czytałem, by ktoś w polskich mediach się ze Szwedów wyśmiewał. Za to w internecie było pełno uszczypliwości wobec szedzkiego ministra.
Czy to uprawnia to stwierdzenia, że cały świat się śmieje ze Szwedów?